Historia gorsetów 

Gorsety zwane także sznurówkami mają swoją bogatą historię. Zaczęły pojawiać się w XIV wieku zmieniając sukcesywnie fasony oraz surowce, z których były wykonywane. Ich noszenie w głównej mierze wymuszało środowisko. Był to obowiązkowy strój towarzyszący kobietom podczas wyjść oraz na przyjęciach domowych. Chodziło głównie o to, by nie wyróżniać się z tłumu, by wyglądać tak samo, podporządkować się obowiązującej modzie. Co ważne do takiego stanu rzeczy prowadziła także chęć pokazania się innym – błyszczenia w towarzystwie. Imponowanie kobiecym wdziękiem było w tamtych czasach dla wielu kobiet celem życia.

Gorsety początkowo wykonywano z elastycznych surowców takich jak skóra, len czy sztywne krochmalone płótno. Wewnętrzną stronę najczęściej stanowił naturalny jedwab, który był delikatny i przyjazny dla skóry. Do jego usztywnienia stosowano fiszbiny, drewniane lub metalowe listwy, a nawet kości. Głównym zadaniem sznurówek było podkreślenie kobiecej talii, jej wysmuklenie, podtrzymanie korpusu oraz rzecz jasna uwydatnienie biustu.

Moda za wszelką cenę 

Z czasem jednak ta niepozorna część kobiecej garderoby zaczęła stawać się coraz ciaśniejsza i sztywniejsza. Przekładało się to w bardzo niekorzystny sposób na zdrowie kobiet. Zakładanie gorsetu wymagało od nich wypuszczenia powietrza tak, by objętość klatki piersiowej była jak najmniejsza. Skrępowane ciało nie było w stanie swobodnie biegać, tańczyć czy nawet się schylać.

Przez kilka stuleci kobiety poddawały się wymaganiom mody wbrew zdrowemu rozsądkowi, prowadząc do deformacji własnego ciała i bardzo często utraty zdrowia.

Ściśnięta klatka piersiowa zaczynała zmieniać kształt z owalnego na nienaturalnie wcięty co niekorzystnie wpływało na krążenie. Kobiety miały problemy z oddychaniem, a narządy wewnętrzne, tj. żołądek czy wątroba w wyniku ucisku zaczynały zmieniać swoje położenie i kierunek. Piersi traciły kształt i jędrność. Zanikała naturalna forma bioder co niejednokrotnie było przyczyną komplikacji przy porodzie. To wszystko przekładało się na omdlenia, wybuchy nerwowości, a nawet krwotoki wewnętrzne.

Środowisko lekarskie, humaniści czy Kościół widząc jak opłakane skutki przynosi noszenie gorsetu na kobiece zdrowie, zaczęło protestować i wydawać liczne artykuły na temat ich szkodliwości. Jednak na nic się to zdało. Kobiety szły dalej i dalej - w pogoni za idealną sylwetką osy. Co gorsza, bardzo często matki przekazywały gorsetową tradycję z pokolenia na pokolenie. Sznurówki zakładały córkom już nawet od 8 roku życia. Mężczyźni także stosowali gorsety - głównie do jazdy konnej, ale także by nadać ciału lepszy wygląd, ukryć jego niedoskonałości. Zdarzały się kobiety, które chcąc mieć idealną sylwetką zakładały sznurówki także do snu. Gorsety noszono najczęściej do momentu wyjścia za mąż lub do osiągnięcia określonego wieku. Często jednak zdarzało się tak, że po kilku latach noszenia gorsetu ciało kobiety nie było już w stanie normalnie bez niego funkcjonować z racji zaniku mięśni.

Mimo tak niekorzystnego wpływu gorsetu na zdrowie kobiet - nosiły go w połączeniu z metalowym stelażem tzw. panier lub rogówką. Obwód takiej sukni nierzadko wynosił ok. 4 metrów, a ciężar był naprawdę przytłaczający.

Nowy ideał piękności 

Odwrót gorsetowego trendu przyniósł przełom XVIII i XIX wieku. Niewygodne i krępujące sznurówki zaczęto zastępować lekkimi gorsetami na ramiączkach, usztywnionymi wyłącznie fiszbiną. Odtąd miał on za zadanie podkreślać kobiecy biust, dopasować się do kobiecej figury, a nie ją kształtować.

Francja wyznaczająca nowe trendy w Europie zaczęła promować zarezerwowane wcześniej tylko dla mężczyzn spodnie. Około 1908 roku wprowadzono nową linię sylwetki empire, która uwolniła finalnie damską talię.

W dzisiejszych czasach gorset to symbol zmysłowej elegancji - romantyczna część garderoby, która niweluje mankamenty i podkreśla kobiece walory, nie krępuje ruchów i nie wpływa niekorzystnie na nasze zdrowie.