Karl Lagerfeld nie żyje

pół roku temu

19 lutego 2019 roku w wieku 85 lat zmarł wielki artysta i cesarz mody - przypominamy wywiad, którego udzielił Burdzie.


KARL LAGERFELD - wielki geniusz mody, artystyczny multitalent

Jego nazwisko było nierozerwalnie związane z Chanel, Chloé, Valentino czy Fendi, stworzył też linię sygnowaną własnym nazwiskiem. Co sezon, wraz z kolejnymi kolekcjami, definiował siebie na nowo, choć nadal pozostawał sobie wierny. Nie tylko jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny - włosy spięte w koński ogon i okulary przeciwsłoneczne zyskały status jego znaku firmowego, a sam mawiał "Jestem chodzącą metką. Nazywam się Labelfeld, a nie Lagerfeld". Pracował i tworzył do końca, tak długo jak tylko się dało, cały czas zadziwiając swoją kreatywnością, ciekawością świata, otwartością, czerpiąc inspiracje z różnych dziedzin sztuki. Każda z jego nowych kolekcji była jak świeży impuls w świecie mody. Swoją drogę do kariery rozpoczął w roku 1955 od projektu wełnianego płaszcza, który zwyciężył w konkursie ogłoszonym przez Międzynarodowy Związek Hodowców Owiec. Następnie został projektantem u Pierre Balmaina, a po trzech latach zaczął pracować dla Jeana Patou. Pomimo upływu lat wciąż zaskakiwał nas na nowo. 

Przypomnijmy sobie wywiad, któremu udzielił Burdzie w 2012 roku. 

BURDA: Po czym można poznać dobrze ubraną kobietę?

KARL LAGERFELD: Dobrze ubrana kobieta to taka, która nosi tylko takie rzeczy, w których dobrze wygląda.

Czy może Pan wymienić pięć części garderoby, które każda kobieta powinna mieć w swojej szafie?

Są to rzeczy, które w odpowiednich konfiguracjach pozwolą stworzyć kilka zestawów odpowiednich na wszystkie możliwe okazje. Podstawa to dżinsowe spodnie, efektowna sukienka, biała koszulowa bluzka, klasyczny żakiet oraz piękny sweter.

Czy uważa Pan, że każda kobieta może nosić pańskie kreacje?

Tak, tak to sobie właśnie wyobrażam.

O kim Pan myśli, tworząc nowe projekty?

To się zmienia przy każdej kolekcji.

Czy stylu można się nauczyć?

Najlepiej, jeśli się go po prostu ma. Nie ma korepetycji z tego przedmiotu. To umiejętność wrodzona. Nie należy tego analizować. Styl się ma albo nie – to taka społeczna niesprawiedliwość.

Czy styl da się tylko widzieć, czy można go także usłyszeć, poczuć węchem, dotknąć…

Jeśli już ktoś ma styl, to ma go na każdej płaszczyźnie.

Proszę nam zdradzić, czym różni się moda od stylu?

Coco Chanel dobrze to kiedyś określiła - Moda jest na chwilę, a styl na zawsze - styl można dopasować do każdej mody.

Są ludzie, którzy zawsze dobrze wyglądają, niezależnie od tego, w co się ubiorą. Znam też takich, którzy w każdym stroju wyglądają jak przebrani. Od czego to zależy?

Tak już jest – to po prostu taka niesprawiedliwość natury…

Jakie ma Pan odczucia, spotykając kogoś, kto nosi samodzielnie uszyte ubrania?

Najważniejsze jest, aby były dobrze uszyte. Nie ma znaczenia, skąd pochodzi strój i jak powstał. Ważne jest tylko to, jak wygląda.

„Do it yourself” to trend, który cieszy się coraz większą popularnością. Czy ma to coś wspólnego z ilością naszego wolnego czasu?

Nie. Ten trend jest jak ruch fal. Pojawia się i odchodzi, po czym za jakiś czas znowu powraca.

Na czym polega różnica między rzemiosłem a rękodziełem?

Rękodzieło jest zawsze droższe niż rzemiosło i to właśnie decyduje o tym, że się różnią.

 

Komentarze
1

 

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum


Odbierz prezent

Zapisz się do naszego newslettera i odbierz darmowy wykrój!