Moda Piu, marka dla pań puszystych

rok temu

Światowi projektanci mody oraz właściciele butików od pewnego czasu już zauważają, że panie, które noszą ubrania w rozmiarach większych niż 38, stanowią dość pokaźną grupę damskiej populacji.


Modna puszystość

Choć to już coraz rzadszy widok, to nadal można spotkać panie, które usiłują ukryć nadmiar kilogramów pod strojami przypominającymi bezkształtny namiot i to koniecznie w czarnym kolorze, „bo czarny wyszczupla”. Trudno o większe nieporozumienie! W takiej „kreacji” kobieta wygląda monstrualnie, a kilogramów optycznie wcale jej nie ubywa. Dobrze skrojona sukienka, garsonka czy spodnium i żywe kolory tkaniny dodają szyku i... pewnści siebie. A tej właśnie najczęściej brakuje paniom puszystym.

Okiem mężczyzny

Burda ma swoich projektantantów, ale zdarza się, że jeden lub kilka projektów wychodzi spod ręki któregoś ze znanych designerów, który tworzy wówczas swoją kreację specjalnie dla naszych czytelniczek.

Moda Piu to marka powołana do życia przez duet projektantów, Jörga Bingenera i Jensa Hofmanna. Żyją i pracują w Kolonii, tam też mieści się ich butik. W elegancko urządzonym wnętrzu sprzedają ubrania światowej sławy projektantów, takich jak Gianfranco Ferré czy Max Mara – ale wyłącznie w dużych rozmiarach od 42 do 54. Pojawiające się w nim sławne marki to tylko jeden z elementów powodzenia butiku Moda Piu. Bingener i Hofmann projektują w sezonie około 25 modeli, które stanowią swojego rodzaju uzupełnienie oferowanych w butiku obcych kolekcji. Jeśli ich zdaniem w tych kolekcjach czegoś brakuje, to projektują to sami. Są to ekskluzywne, eleganckie i modne sukienki czy spódnice, choć jednak najczęściej – spodniumy, które można łączyć z innymi częściami garderoby, a które wyglądają równie dobrze w biurze, jak i poza nim. Jens Hofmann bez namysłu ogłosił klasyczny spodnium strojem, który każda kobieta powinna mieć w swojej szafie. Dla Moda Piu typowa jest troska o styl kobiet. Klientki firmy są tu w najlepszych rękach i otrzymują kompleksowe porady w kwestiach mody. Wlaściciele butiku poświęcają swoim klientkom wiele czasu i podchodzą do każdej z nich indywidualnie. Potrafią podbudować kobiece ego, obdarzając klientki sporą dawką poprawiających samopoczucie komplementów, co jest równie ważne jak perfekcyjne stroje.

Duet projektantów ma dość radykalne podejście do kwestii kolorów. Panowie uważają, że mnogość intensywnych barw, takich jak turkus, blękit czy róż, a także wesołych wzorów nie jest zarezerwowana wyłącznie dla szczupłych osób. „Nastał odpowiedni czas na żywe kolory, niezależnie od pory dnia i rozmiaru odzieży, jaką panie noszą". I trudno się nie zgodzić z tym stwierdzeniem Jensa Hofmanna, a najlepszym potwierdzeniem prawdziwości tych słów jest suknia wieczorowa zaprojektowana dla czytelniczek „Burdy”.

Komentarze
1

 

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum


Odbierz prezent

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymaj darmowy wykrój!