Poznaj młodych projektantów - studentów Fashion School Poznań - którzy uszyli suknię sylwestrową podczas akcji "Szycie live"!

Ponad 2 tygodnie temu

Kim są? Za co uwielbiają projektowanie? Co ich inspiruje? Poznaj bliżej Annę Szalkiewicz, Weronikę Słobodzian, Marcela Rychtanka i Agnieszkę Rosłaniec.


Podczas zeszłorocznych Targów Fast Textile w naszej strefie Burda Style odbyło się wyjątkowe wydarzenie "Szycie sukni sylwestrowej live"! W wyzwaniu udział wzięły studentki i studenci Fashion School - Weronika Słobodzian, Agnieszka Rosłaniec, Anna Szałkiewicz, Marcel Rychtanek - którzy w jeden dzień, na żywo uszyli suknię sylwestrową na podstawie głosowania internautów. W kilka godzin wymyślili, opracowali i stworzyli gotową kreację zgodną z życzeniami głosujących! Kim są młodzi i utalentowani projektanci? Poznajcie ich bliżej! 

Szycie live: studenci Fashion School ze swoim dziełem. Od lewej Agnieszka Rosłaniec, Weronika Słobodzian, Anna Szałkiewicz, Marcel Rychtanek

Anna Szałkiewicz 

Ania jest studentką II roku Projektowania Mody. Odkąd skończyła 15 lat wymyślała przeróżne projekty sukienek, które następnie szyła dla siebie i koleżanek. Po 10. latach postanowiła przekształcić swoje hobby w ścieżkę zawodową i zdobyć wykształcenie w tym kierunku. W projektowaniu najbardziej lubi proces realizacji, moment zderzenia się z rzeczywistością i jej ograniczeniami.

"Sprawienie, aby wymyślony projekt zmienił się w faktyczny strój wymaga nieraz kompromisów, ale to co realnie powstanie cieszy mnie dużo bardziej niż szkice czy projekty przygotowawcze". 

W swoich projektach napotkała już też kilka trudności. Największa z nich to dostosowywanie prac do praw fizyki, które często nie współgrają z jej wyobraźnią. Problem ten pojawił się przy pracy nad projektem ze światłami - ciężko było znaleźć odpowiednio mocne zasilanie i ukryć je w stroju. Co więcej sam montaż polegający na obszywaniu elementów z elektroniką nie należał do najprostszych, a całość zakończyła się lutowaniem. Efekty pracy przedstawiamy na zdjęciach poniżej. 

Co w szczególności interesuje Cię w modzie? Czy szukasz własnego środka wyrażania siebie? 

Póki co w moich projektach poszłam w stronę prób wykorzystywania elektroniki i materiałów typu włókno węglowe, ale chyba nie można jeszcze uznać, żebym się w tym specjalizowała. Lubię szyć sukienki, od tego zaczęłam i w tym póki co najpewniej się czuję.

Jak wspominasz swój udział w "Szyciu live"? 

Szycie live to było przede wszystkim super doświadczenie! Nie było łatwo, szczególnie że projekt musiał być dostosowywany nie tylko do odpowiedzi internautów, ale też musieliśmy w czwórkę dostosować się do siebie nawzajem i podejmować wspólne decyzje. Żadne z nas nie szyje profesjonalnie, więc pod względem samego szycia to też było wyzwanie. Mam nadzieję, że podobne wydarzenia będą jeszcze miały miejsce, bo dla mnie była to bardzo inspirująca i rozwijająca akcja. 

Weronika Słobodzian

Weronika jest już na III roku Projektowania i stylizacji mody. Odkąd pamięta, na pytanie kim chciałaby zostać w przyszłości odpowiadała — projektantką mody! Kiedy po zdaniu matury przyszedł czas na obranie dalszej drogi, zdecydowała się na równoległe studiowanie dzienne dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Zielonogórskim z zaocznym projektowaniem i stylizacją mody w poznańskiej Fashion School. Chciała pogodzić swoje pisarskie zamiłowanie z zafascynowaniem modą. Póki co udaje jej się pogodzić oba kierunki. Aktualnie pisze jednocześnie pracę licencjacką i przygotowuje kolekcję dyplomową. 

Co najbardziej lubisz w projektowaniu? 

Najwspanialsze w projektowaniu jest to, że możesz zrealizować wszystko, co wymyślisz. Zawsze w całym procesie projektowania największą satysfakcję przynosi mi moment, w którym porównuję uszyty projekt z rysunkiem, który zrobiłam na samym początku tego procesu. I wtedy to naprawdę jest to! Czasem nie mogę w to uwierzyć!

Weronika ma już na swoim koncie kilka ciekawych projektów takich jak:

- kwadrat inspiracji - metodą zszywania ze sobą w dowolny sposób wybranych materiałów stworzony został tytułowy kwadrat inspiracji, układając go na różne sposoby przybierał on różne formy,

- architecture in fashion - kierunkiem tego projektu była architektura w modzie, a inspiracją schody i minimalistyczne wnętrza,

- ballet inspiration - projekt inspirowany baletem, w którym za delikatnym i dziewczęcym wrażeniem kryje się ciężka praca, dyscyplina i wysiłek spoczywający na barkach tancerzy.

W dotychczasowej pracy i poszukiwaniach najtrudniejsze okazało się przełożenie wyidealizowanego rysunku żurnalowego na konstrukcję, która dosyć często wymyka się założonym formom. 

Jak wspominasz udział w wydarzeniu "Szycie live"? 

Pierwszy raz spotkałam się z szyciem live i czuję się naprawdę wyróżniona, że mogłam w czymś takim uczestniczyć, pomimo, że nie było to łatwe zadanie. Trzeba było pogodzić wybory internautek i koncepcje czterech osób w jednej sukience. Całe szczęście nad naszą pracą czuwała Pani Magda Hasiak — z nią można podejmować każde wyzwanie!

Marcel Rychtanek 

Marcel studiuje zaocznie na kierunku Projektowanie i stylizacja mody w Fashion School Poznań, a dziennie jest na I roku wzornictwa ze specjalizacją projektowania ubioru w Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych w Poznaniu. Swoje prace publikuje pod pseudonimem artystycznym "Pinkskull". Będąc jeszcze w liceum interesował się projektowaniem gier wideo, następnie jego uwaga skierowała się ku tworzeniu filmów. To właśnie z fascynacji kostiumem filmowym pojawiła się miłość do mody (swego czasu był nawet aktywnym cosplayerem). W wielu szkicach, Marcel podejmuje próbę mariażu kostiumu filmowego z codziennym ubiorem i jak sam mówi - w modzie w końcu czuje się na swoim miejscu! 

Co najbardziej lubisz w projektowaniu? 

Trudno wskazać jakąś pojedynczą rzecz, którą najbardziej lubię w projektowaniu. Gdybym miał mówić o samym przygotowaniu projektu to zdecydowanie najlepszy jest moment fantazji, moment w którym możesz popłynąć z projektem, bawić się nim i eksperymentować. W takich momentach nawet ewentualne ograniczenia (np. poprzez funkcjonalność formy czy z góry obraną kolorystykę albo styl kolekcji) nie stają się przeszkodą, a jedynie drobnym kompasem prowadzącym do nowych rozwiązań. I to jest wspaniałe, że na etapie tworzenia rysunku żurnalowego, ograniczenia nie mają znaczenia, liczysz się tylko ty i nieskrępowana zabawa twoim projektem. To chyba jedno z najlepszych uczuć dla osób działających twórczo - radość z eksperymentów. Drugie najlepsze uczucie to ta specyficzna energia, którą czujesz zakładając na siebie coś, w czym po prostu czujesz się dobrze, chwila, w której nie przejmujesz się tym co inni pomyślą, jak w tym wyglądasz, etc.

To teraz pomówmy o trudnościach. Czy jakiś obszar pracy projektanta sprawia Ci trudność? 

Zdecydowanie najtrudniejszym procesem jest przekuwanie wizji w rzeczywistość, przygotowywanie i opracowywanie namacalnego wykroju/planu. To etap wymagający niesamowitej organizacji i uwagi, w którym nawet najmniejszy błąd może położyć cały projekt. Czasem zdarza się też, że w tej fazie zmienia się koncepcja, dlatego wymaga to nie tylko niezwykle analitycznego, ale też kompromisowego podejścia. Oczywiście fakt, że jest to etap, moim zdaniem najtrudniejszy, nie znaczy wcale, że go nie lubię - jest on integralną częścią projektowania ubioru, a i sam w sobie niesie pewną satysfakcje z doglądania, jak nasz mały projekt rośnie i nabiera realnych kształtów.

Czy na tym etapie nauki jesteś w stanie stwierdzić, że się w czymś specjalizujesz? Że znalazłeś już swój styl, środek wyrażania siebie?

Nie powiedziałbym od razu, że specjalizuję się w tym, ale zdecydowanie chciałbym zgłębiać i dopracowywać tworzenie masek. Uważam ten dodatek za dość niedocenioną część garderoby, rozpatrywaną dziś jedynie w kontekstach sportowych bądź czysto utylitarnych. Analitycy branży mody już od jakiegoś czasu zwracają uwagę na fakt, że rosnące zapotrzebowanie na maski (np. poprzez rosnący problem smogu, ale też pewną potrzebę zachowania namiastki intymnej prywatności w miejscach publicznych) może sprawić, że ten dodatek stanie pewnego dnia na równi z okularami czy torebką. Jest to także duże pole nieodkrytego jeszcze potencjału dla ekspresji estetycznej, kreatywnej i stylizacyjnej, które tylko czeka, aby je zgłębić.

A jeśli chodzi o szycie - co najbardziej lubisz szyć i czy w ogóle szyjesz?

Tak jak wspomniałem wcześniej, konstruowanie masek jest dla mnie dość ciekawym wyzwaniem, ponieważ zmusza do szukania zupełnie nowych rozwiązań, często wymaga myślenia o nowych surowcach poza standardem "tkaniny i nici". Myślę więc, że ogółem mówiąc, lubię szyć wszystko, co niestandardowe, odważne i wymagające. Wiem, że są projektanci, którzy w szyciu uwielbiają cyzelować: nawet prostą formę dopieszczać i przez długie godziny doprowadzać do perfekcji. Nie jestem jedną z tych osób. Zawsze ekscytuje mnie próbowanie trudnych technik, rzadko spotykanych zabiegów czy pracy z nieoczywistymi materiałami.

Na zakończenie naszej rozmowy, tak jak każdego, zapytam Cię o akcję "Szycie live" - jak wspominasz swój udział w tym wydarzeniu? 

Zdecydowanie było to dla mnie, jako dla osoby o dość krótkim stażu przed maszyną, spore wyzwanie. Wydaję mi się, że cały zespół czuł presję czasu, a jednocześnie potrzebę stworzenia wyjątkowej kreacji. Pojawiały się momenty zwątpienia i nerwowości, ale całą akcję wspominam bardzo pozytywnie. Było to doświadczenie ciekawe choćby poprzez potrzebę ciągłego adaptowania projektu do wyniku głosowań internautów, uciekającego czasu czy też tych niespodziewanych, nowych rozwiązań, które pojawiły się po drodze. Pamiętam satysfakcję całego zespołu po skończonym dniu targowym, a także późniejsze długie rozmowy o tym, jak całe Szycie live się potoczyło. Zdecydowanie niezapomniane doświadczenie.

Agnieszka Rosłaniec

Dlaczego akurat projektowanie i moda? Skąd pomysł na ten kierunek studiów? 

Od zawsze się tym interesowałam. Jako nastoletnia dziewczynka w okresie letnim jeździłam na tematyczne obozy projektowania ubioru i tak naprawdę od małego wiedziałam, co chce w życiu robić. Byłam zafascynowana kobiecymi sylwetkami, nie tylko tymi idealnymi w idealnych rozmiarach i proporcjach. Idąc do Fashion School od początku miałam plan na własne "ja". Już na pierwszym roku studiów zaczęłam szukać stażu jako projektantka i trafiłam pod skrzydła Aliny Klebeko, która od lat zajmuje się szyciem na miarę dla kobiet. To był strzał w dziesiątkę! Nauczyłam się solidnego warsztatu zaczynając od przyszywania guzików, a kończąc na pracy indywidualnej z poszczególnymi paniami. Pokochałam swoją pracę od samego początku i niejeden raz udowodniłam swoim klientkom, że nie tylko czarny wyszczupla. Marzę o tym, aby uszczęśliwiać kobiety poprzez ubiór i nie spocznę, dopóki nie osiągnę swojego celu! 

Jest coś za co szczególnie lubisz pracę projektantki?

Za wolność. Wtedy nic mnie nie ogranicza. 

A co jest dla Ciebie najtrudniejsze w projektowaniu? 

Zdecydowanie konstrukcja, a największym przyjacielem jest Burda, która zawsze ratuje mnie w potrzebie. ❤️

Czy wzięłabyś raz jeszcze udział w takim samym lub podobnym wyzwaniu jak "Szycie live"?

Oczywiście! To było wspaniałe doświadczenie i na pewno byłabym jedną z pierwszych osób, która by się ponownie zgłosiła. Takie wyzwania dają mi dawkę motywacji do dalszej pracy.

Dziękujemy bardzo za wszystkie rozmowy i podzielenie się z nami swoją twórczością! Życzymy pięknego rozwoju artystycznego, dużej dawki satysfakcji oraz odkrywania siebie i nowych rozwiązań w świecie mody. 

Komentarze
0

 

Powiązane treści

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum


Odbierz prezent

Zapisz się do naszego newslettera i odbierz darmowy wykrój!