Rozmawiamy z Adrianem Krupą - młodym projektantem, laureatem 10. edycji konkursu Fashion Designer Awards

Ponad 2 tygodnie temu

O tym, co się zmieniło po wygranej w konkursie, a także o dalszych planach.


Podczas konferencji prasowej 11. edycji prestiżowego konkursu Fashion Designer Awards autorstwa Joanny Sokołowskiej -Pronobis, którego jesteśmy patronem medialnym, udało nam się porozmawiać z jego zeszłorocznym laureatem. Adrian Krupa - młody projektant, absolwent łódzkiego ASP na kierunku Tkanina i ubiór, twórca kultowej pracowni 240 - zachwycił jurorów oraz publiczność swoją energetyczną i przebojową kolekcją, w której dominują geometryczne konstrukcje, asymetria i oryginalne brokatowe dzianiny oraz dodatki! O pracy, kolejnych wyzwaniach i zmianach, jakie zaszły dzięki wygranej w konkursie, dowiecie się z naszej rozmowy.  

Czy coś się zmieniło od wygrania konkursu?

Bardzo dużo się zmieniło i tak naprawdę cały czas się zmienia. Mój debiut projektancki odbył się dwa lata temu, teraz na finale tej edycji będę pokazywał swoją czwartą kolekcję i postaram się zmierzyć z tegorocznym tematem "My City, My Energy". Dzięki wygranej w konkursie odwiedziłem Paryż, Mediolan i Kijów, a także odbyłem staż w Bejrucie u George’a Chakry. To wspaniały projektant, który zajmuje się projektami haute couture, także niesamowicie było zobaczyć, jak tworzy się tak wysoką modę na żywo. Niewiele osób ma taką szansę.

Tak, zdecydowanie. Wspaniale, że wygrana w konkursie umożliwiła Ci odwiedzenie tego typu miejsc. A co było dalej, jak już wyczerpała się pula nagród?

Z większych przedsięwzięć marka Duplo zaprosiła mnie do projektu „Suknia marzeń”. Na początku zaprojektowałem dwie sukienki, z których internauci na podstawie głosowania wybrali jedną. Ten model został uszyty i zaprezentowany podczas gali Flesz Fashion Night.

A jak jest teraz, gdzie aktualnie działasz?

Aktualnie działam w Łodzi i tworzę nową kolekcję. Będzie to jak zwykle coś innego. Tym razem odchodzę troszkę od mojej stylistyki i sam nie mogę się doczekać, jak to będzie finalnie wyglądało. Zawsze jako młody projektant starałem się tworzyć kolekcje, które zwrócą uwagę mediów i prasy, więc były one mocno awangardowe. Tym razem postawiłem na projekty bardziej dostępne i konfekcyjne, chociaż nie zabraknie awangardy w konstrukcji.

Wszystko szyję sam ze względów ekologicznych. Korzystam ze stoków tkanin i szyję na małą skalę... większość moich rzeczy to unikaty. 

I na to chyba wszyscy czekamy, w końcu zabawa z konstrukcją to już powoli Twój znak rozpoznawczy.

Fascynuję się konstrukcją, dekonstrukcją, nowymi rozwiązaniami w konstrukcji, ponieważ uważam, że szukanie nowej formy jest przyszłością mody. Każda możliwa tkanina już była użyta, każdy kolor także, a jednak konstrukcja jest działem, w którym można wymyślić coś nowego.

Oparcie kolekcji na konstrukcji może być także dobrą inspiracją do tegorocznej edycji konkursu „My City, My Energy”.

Tak, dokładnie, ale myślę, że większość projektantów zainspiruje się stylem miast. Na konferencji była mowa o muralach, ale wydaję mi się, że jest to pierwsza myśl większości z nas i że uczestnicy pójdą dalej, znajdą coś bardziej skomplikowanego.

Wróćmy jeszcze do Twojej kolekcji, która wygrała zeszłoroczną edycję Fashion Designer Awards. Była ona Twoim debiutem?

Nie, to była moja trzecia kolekcja, magisterska. Mam wrażenie, że na studiach jest dużo większa wolność tworzenia, więc chciałem w tym wszystkim mocno poszaleć. Poza tym uwielbiam konkursu Fashion Designer Awards. Uważam, że pokazuje on na czym tak naprawdę polega praca projektanta oraz jej nieodzowna część, jaką jest kontakt z mediami.

W tym roku na finale Fashion Designer Awards, jako zeszłoroczny laureat, również zaprezentujesz swoją kolekcję. Jak idą prace?

Prace są w toku i jest to dosyć czasochłonne zajęcie. Wszystko szyje sam ze względów ekologicznych. Korzystam ze stoków tkanin i szyję na małą skalę, ponieważ uważam, że masowa produkcja wyklucza ekologię. Większość moich rzeczy to unikaty.

A jak wyglądała historia z szyciem? Jak długo już szyjesz i czy korzystasz czasem z gotowych wykrojów?

Zacząłem szyć jak miałem 14 lat, na początku upinałem na manekinie części ubrań, później odkryłem wykroje. Szybko nauczyłem się je samemu konstruować i modelować, ale do dzisiaj korzystam z gotowych wykrojów - jednak zawsze je przerabiam. 

A czy można kupić Twoje projekty?

Tak, oczywiście, można je kupić. Dla moich klientek szyje najczęściej odpowiedniki z wybiegów, zazwyczaj w bardziej przystępnej formie niż forma pokazowa. 

Bardzo dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na finale 11. edycji konkursu Fashion Designer Awards!

Rozmawiała: Pamela Adamik

Komentarze
0

 

Powiązane treści

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum


Odbierz prezent

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymaj darmowy wykrój!