Spodnie, nasz strój codzienny

rok temu

Nie ma chyba ani jednej damskiej szafy, w której nie byłoby choć jednej pary spodni. I nie ma znaczenia wiek czy ilość kilogramów... Wszystkie nosimy spodnie.


Kiedy w 1896 roku  redaktor czasopisma „Wiener Mode” napisał: „Wydaje się, że sukienki są skazane na to, by ustąpiły  miejsca spodniom.”, nikt nie spodziewał się, że upłynie jeszcze wiele dziesięcioleci, zanim jego przepowiednia urzeczywistni się. Dziś nawet trudno uwierzyć, że kobiece spodnie były w pewnych okresach zabronionym strojem, prowadzącym wręcz do infamii. Ale po kolei…

Prehistoria…

Początków tego stroju, przynależnego najpierw wyłącznie mężczyznom, należy doszukiwać się już w pierwszych wiekach naszej ery. Najpierw przypominały rajstopy, których stopy podszyte skórą tworzyły podeszwy. Potem były tzw. nogawice, czyli dwie niezszyte ze sobą tuby z materiału przypinane do zakładanego pod tunikę paska. W XV w. zmieniły swoją formę na nogawico-spodnie zszywane z pasów tkaniny ciętej ze skosu, dzięki czemu strój przylegał do ciała i podkreślał męskie nogi i pośladki, co było wymogiem ówczesnej mody. Fason spodni ewoluował przez wieki, ale wciąż był to strój zarezerwowany głównie dla mężczyzn. Dopiero w XIX w. pojawił się strój, który krojem przypominał dzisiejsze spodnie, i który nareszcie zaczęły nosić kobiety.

Proste i praktyczne…

Damskie spodnie pojawiły się najpierw w Ameryce. Zaprojektowała je w 1851 roku amerykańska prawniczka (sic!) Amelia Jenks Bloomer, które od jej nazwiska nazwano bloomersami. Były to szerokie bufiaste spodnie do kostek (pantalony) noszone pod sukienką długości do kolan. Potem tematem spodni zajmowali się już profesjonalni projektanci, tworząc mniej lub bardziej praktyczne modele. Dość egzotyczne, ale bardzo niepraktyczne były zaprojektowane w 1910 roku przez Paula Poireta spódnico-spodnie, obszerne i długie do ziemi, noszone w towarzystwie turbanu. Dopiero niezapomniana Coco Chanel zaprojektowała spodnie, które ułatwiały kobiecie codzienne życie.

Potrzeba matką wynalazku…

Przełom nastąpił w połowie XIX w. wraz z pierwszą falą feminizmu. Kobiety zaczęły zmieniać swoje życie. Miejsce wieczorków literackich i różańcowych zajęły aktywne formy spędzania wolnego czasu – wycieczki górskie, jazda na rowerze i nartach czy gra w tenisa i golfa. Te zajęcia wymagały wygodnego stroju, jakim z pewnością nie była długa suknia… Spodnie były jednak jeszcze długo aprobowane społecznie jedynie jako element stroju rekreacyjno-sportowego. Jedynie tak sławne damy, jak wybitna aktorka Sarah Bernhardt, mogły sobie pozwolić na ekstrawagancję noszenia spodni na co dzień.

Spodnie noszone przez kobiety doczekały się społecznej akceptacji wraz z wybuchem pierwszej wojny światowej. Zastępując w codziennych obowiązkach mężczyzn, którzy ruszyli na front, kobiety przejęły także ich stroje – robocze kombinezony w fabrykach. Podobnie było w okresie drugiej wojny światowej. Wciąż jednak, choć poprawne politycznie, spodnie były noszone okazjonalnie, a pojawienie się w nich w miejscu publicznym nadal było traktowane jak ekstrawagancja właściwa przedstawicielkom artystycznej bohemy. A czasem spotykało się z radykalną reakcją, o czym niech świadczy przypadek Marleny Dietrich, której ubiór szef paryskiej policji uznał za gorszący i nakazał aktorce opuścić miasto. Jeszcze w 1966 roku słynnej śpiewaczce Esther Ofarim zabroniono wstępu w spodniach do baru hotelu Atlantic w Hamburgu! Niektóre sławne panie bez wahania nosiły spodnie, a ikona kina Katharine Hepburn wręcz nie rozstawała się z nimi. Nosiła na co dzień szerokie spodnie z wysokim stanem uzupełnione męską koszulą i sznurowanymi butami na płaskim obcasie. Jej jedyną sukienką była… suknia ślubna.

Bez względu na okoliczności ekspansji spodni nie dało się już powstrzymać, bo kobiety za żadną cenę nie chciały zrezygnować z tego wygodnego i praktycznego stroju.

Dżinsy & Co...

Dziś nosimy spodnie wszędzie – do pracy, na weekend, w formie sportowej i wieczorowej. Ten strój doczekał się różnych modyfikacji i wciąż jest niezastąpiony w wielu sytuacjach.

Dżinsy pojawiły się po raz pierwszy w roku 1935 w Stanach Zjednoczonych i wyruszyły na podbój Starego Kontynentu. Była to znów konsekwencja ograniczeń i skutków wojny światowej, jakie dotknęły Europę. Import odzieży, w tym dżinsów, zza oceanu pozwalał uzupełniać niedobory. A spodnie na dobre zagościły w damskich szafach, gdyż były nie tylko praktyczne, ale stały się szalenie modne. Pojawiły się różne fasony spodni.

Włoski projektant Emilio Pucci stworzył w latach 50. ubiegłego stulecia spodnie zwane capri (bądź u nas bardziej swojsko rybaczki), Miały nogawki do połowy łydki i wysoki stan. Spodnie-dzwony, wymyślone przez Mary Quant w 1961 roku i nawiązujące do fasonu spodni marynarskich zostały zaadoptowane przez hippisów i stały się znakiem rozpoznawczym „dzieci kwiatów”.

Z biegiem czasu kobiety zaczęły pełnić coraz częściej stanowiska kierownicze, a to wymagało od nich stosownych strojów. Dom mody Georgio Armatniego w Mediolanie wyspecjalizował się w latach 70. w szyciu eleganckich marynarek i spodni, co było odpowiednikiem męskich garniturów.

Do końca lat 60. szorty były kojarzone z tancerkami kabaretowymi i… paniami lekkich obyczajów. Potem jednak pojawiły się tak zwane hot pants, czyli niezwykle seksowne króciutkie i bardzo obcisłe spodenki, ulubione przez nastolatki, choć nie tylko. Były na przykład elementem oficjalnego umundurowania stewardes amerykańskich linii lotniczych Southwest Airlines.

Alexandra McQueena uznaje się za „ojca” tak zwanych biodrówek. To on pierwszy na swoim pokazie zaprezentował w roku 1995 spodnie o bardzo obniżonej talii, które stały się przebojem lat 90.

Szerokie lub wąskie, obszerne lub typu slim, krótkie, długie, o podwyższonej talii czy biodrówki, spodnie dzwony, bermudy lub szorty, bryczesy, szarawary, „aladynki”, kombinezony czy tzw. ogrodniczki, spodnie z dżinsu i tweedu, jedwabiu i bawełny, jednobarwne i kolorowe, gładkie i we wzory – można by wyliczać w nieskończoność. Jedno jest pewne – nie wyobrażamy sobie życia bez spodni!

Komentarze
1

 

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum


Odbierz prezent

Zapisz się do naszego newslettera i odbierz darmowy wykrój!