Czerwona sukienka

2 miesiące temu

Jak tylko weszłam w posiadanie czerwonej krepy zaczęłam planować co bym chciała i mogła z niej stworzyć. Pierwotny pomysł był inny ale finalnie po wielu tygodniach byłam już na 100% pewna - chcę sukienkę. I powstała własnie taka jaką chciałam jako połączenie dwóch modeli z Burda ( góra model 118 z 9/2018, dół model 115 z 8/2017 ) plus moja inwencja twórcza w postaci falbanek wzdłuż plisy z zapięciem. Postawiłam na dokładność. Nie zależy mi na szyciu byle szybko. Każdą uszytą rzecz traktuję jako sposobność do nauczenia się czegoś nowego lub ćwiczenia precyzji wykonania. Ale przyznaję bardzo, bardzo byłam ciekawa końcowego efektu, Niemal wszystkie elementy fastrygowałam, bo krepa jest dla mnie trochę trudna do okiełznania samymi szpilkami. Cechy, które mnie wcześniej zachwyciły - to że jest taka lejąca, miękka, ale zarazem delikatnie mięsista okazały się być wyzwaniem. Z efektu finalnego jestem mega, mega zadowolona. Czuję się w miej bosko i szczerze mówiąc nie sądziłam że polubię czerwony na sobie :)

Komentarze
2

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum