Fuksjowa żorżeta

rok temu

Tym razem uszytek nie pochodzi z Burdy. Wykrój marynarki pobrałam z mojej starej - ulubionej marynarki. Przeniosłam go za pomocą folii stretch, bo kiedyś gdzieś dawno dawno temu natknęłam się na ten sposób w internecie i postanowiłam go wykorzystać. Pierwsze podejście do kopiowania z jego pomocą było nieudane, dopiero za drugim razem, kiedy ochłonęłam po pierwszej próbie udało się dosyć fajnie odrysować wykrój. Przyznam się, że obawiałam się bardzo tej marynarki, wydawało mi się, że wykrój wyszedł krzywo/źle, ale na szczęscie nic takiego nie miało miejsca :) Muszę się Wam przyznać, że sama nawet stworzyłam wykrój rękawów do marynarki, sama, sama! :D Czuję, że powoli zaczynam wciągać się w tworzenie wykrojów... ale czas działa na moją niekorzyść i muszę niestety poświęcić więcej czasu na naukę, niż na szycie :( Chyba nigdy nie będę mogła szyć tyle, na ile mam ochoty i energii.

Komentarze
4

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum