Gingham Style

2 lata temu

Od dawna miałam ochotę na ołówkową spódnicę z bawełny w kratkę vichy. Taką całkowicie prostą, bez podszewki, czyli lekką i przewiewną. Moje pragnienie wzrosło znacznie, kiedy w sklepie Drecotton wypatrzyłam dwustronną bawełnę w kratkę o przeróżnych kolorach. Wybrałam czerwoną i nabyłam metr tkaniny. Nim materiał dotarł (a zajęło mu to tylko dobę), z Burdy 7/1961 przerysowałam wykrój spódnicy, a właściwie dołu sukienki, i wykonałam próbkę. Próbka była tu konieczna nie tylko dlatego, że do tej pory nie szyłam spódnicy ołówkowej z prostokąta wyposażonego w 10 [!!!] zaszewek, ale również dlatego, że już po samych wymiarach widziałam, iż rozmiar znacznie odbiega od tego, co podaje tabla (częsty przypadek w starych magazynach). A tak na marginesie, to jednoczęściowy wykrój świetnie współgra z wszelkimi geometrycznymi wzorami. Znacznie minimalizujemy tu ciachanie tkaniny, a tym samym możliwość niewłaściwego dopasowania. Do wspomnianego modelu wprowadziłam dwie poprawki - zwęziłam biodra i dodałam ułatwiający poruszanie się rozporek. Całość uszyłam zgodnie ze starą instrukcją. Pozostawiłam również klasyczny zamek z zakładką, choć wymagał naprawdę dużo pracy przy dopasowywaniu kratki (bardzo luźnej i nierównej). Spódnicę tę miałam na sobie od czasu jej wyprodukowania (kwiecień 2016) kilkadziesiąt razy. Tego lata to ona była odpowiedzią na moje wieczne "co by tu na siebie włożyć" i "nie mam się w co ubrać". ✂ Więcej zdjęć spódnicy na mnieWięcej zdjęć spódnicy na mnie

Komentarze
6

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum