Golf ze swetrówki

rok temu

Uszyłam kolejny sweter z tego samego wykroju co poprzednie, ale tym razem miałam przygodę, o dziwo, z rozmiarem. Mogłam szyć od razu merrylockiem, ale coś mnie tknęło i najpierw sfastrygowałam i przymierzyłam. Okazało się, że ledwo mogę się w niego wcisnąć. Musiałam doszyć paski po całej długości boku i rękawa. Perturbacje wynikały z rodzaju dzianiny, która bardziej przypomina dresówkę, bo ma meszek od spodu, niż dzianinę swetrową. Jest bardziej zbita i mniej elastyczna. Ale sweter uratowany :-) Ze zmian, jakich dokonałam wobec wykroju, to tylko skróciłam o połowę golf. Więcej na blogu: http://sonata-na-miare.blogspot.com/2016/01/swetry-swetry-moze-zima-wreszcie.html

Komentarze
1

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum