Kombinezon

pół roku temu

Dla tego wykroju kupiłam Burdę. Potem dokupiłam jeszcze 3 metry tkaniny, odrysowałam wykrój, przedłużając go tu i tam, wszystko wycięłam i pozszywałam. Nie obeszło się bez poprawek, bo zakładki ze zbyt mięsistej tkaniny nie chciały się układać dobrze. W ruch poszła prujka i rozmaite koncepcje. Ostatecznie wygrała ta, która zlikwidowała zakładki zupełnie. Sprawiłam sobie bardzo wygodny kombinezon i teraz wyczekuję wiosny, by chwalić się światu nowym uszytkiem, choć chwilę zwątpienia po drodze miałam ;) Zapraszam Was serdecznie do odwiedzin na moim BLOGU.

Komentarze
23

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum