Koronkowa Grace

rok temu

Byłam w siódmym niebie, gdy Burda wydała numer z wykrojami z lat 50. Chciałam zmierzyć się z większością z wykrojów. Na pierwszy ogień poszła Grace. Wykrój początkowo lekko mnie przerażał. Nigdy nie szyłam rękawów krojonych z całością z wszytymi klinami. Później odkryłam jeszcze drugą warstwę z gorsetem usztywnianym fiszbinami, co też było nowością. Ostatecznie postawienie poprzeczki trochę wyżej wyszło na dobre. Całe szycie było co prawda czasochłonne, a jedynym problemem była koronka, której zdarzało się nie współpracować z maszyną. Do warstwy z gorsetem użyłam satyny. Spódnicę skróciłam, a zakładki zamieniłam na marszczenie. Gorset sukienki jest usztywniony fiszbinami i klejonką. Dekolt wykończyłam tasiemką, resztę koronki podwinęłam. Zdjęcia: efenberg.com

Komentarze
16

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum