Kratka w kratkę

ćwierć roku temu

Fason sukienki to kompilacja dwóch modeli Burdy – góra to zmodyfikowany model 116 z Burdy 3/2014, a dół zaczerpnięty z modelu 144 Burdy nr 11/2016.

Musiałam lekko zmodyfikować krój staniczka, aby znaleźć najlepsze ułożenie dla spasowania kratek…. Ten mój misterny plan jednak przy pierwszej przymiarce legł…. Spójrzcie na kolejnych zdjęciach, żeby to zobaczyć … żeby zobaczyć S(k)UTKI pasowania kraty w moim wydaniu – wyszło idealnie i w poziomie i w pionie. Cóż było robić – odłożyłam wszystko na jeden dzień i spróbowałam inaczej – z efektem jak widać. W tym wariancie sukienki, w skosie skroiłam też korpus przodu i tyłu, a dekolt zmierza w górę do subtelnej stójki. Sukienka ma kieszenie w szwach, podszewkę (u góry elastyczną – stąd na zdjęciach widać różnice kolorów – choć faktycznie jej nie ma), no oczywiście dół ¾ koła wykończyłam samodzielnie wyciętym skosem o obszyłam ręcznie, podobnie jak lamówka wykończyłam wszycie rękawów. A teraz długo Wam nic z ubrań nie pokażę, bo chcę najpierw poszyć te maseczki ochronne, które z mozołem kroiłam i kroiłam….. póki nie wykroiłam wszystkich materiałów w domu, które się do tego nadają.... Ps. Foty pstrykałam na totalnym odludziu – żeby nie było ;) dotlenić też się trzeba.

Komentarze
0

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum