Landryna

rok temu

Sytuacje weselne mają to do siebie, że można zaszaleć: z fasonem, z kolorem lub z tiulem. Ja postawiłam na kolor i tiul. Landrynkowy róż, materiał bawega, ilość 2 metry. Powstała sukienka, której dół zapragnęłam unieść za pomocą halki z tiulową falbaną. Górę sukienki odszyłam na podszewce, łącznie z rękawkami. Dół podkleiłam taśmą termiczną. Model góry pochodzi z Burdy 3/2008, model 119. Dół to moja klasyka, prawie koło. I to prawie koło, połączone z halką z tiulową falbaną, fantastycznie się "kołuje", jak mówi moja bratanica ;), efekt na weselu murowany :) A na resztę przygód z halką zapraszam na bloga. http://www.szyciebezmetki.com/szyciebezmetki/2016/10/9/epizod-4052

Komentarze
11

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum