Mała czarna

5 miesiecy temu

Modna plisa

Mała czarna zawsze na czasie, a ta w wersji z modną obecnie plisą. Kiedy moje dziecko zobaczyło sukienkę w takiej wersji w sklepie sieciowym za niebotyczne pieniądze, za to z tkaniny nie nadającej się na podomki mojej ukochanej babci, uznałam, że czas najwyższy spróbować. Nigdy nie szyłam gotowej plisy, więc było to wyzwanie! I jak się okazało nie jedno! Najpierw szukałam plisy i nigdzie jej nie było. Czas mnie gonił, bo sukienka szyta była na konkretny termin i na specjalną okazję. Udało się! Pierwszy cel osiągnięty! Jest plisa! Kolejnym wyzwaniem było znalezienie tkaniny na górną część sukienki. Uwierzcie mi! Plisa przy tym to nic! Jak ktoś myśli, że czarne jest czarne, to się myli. Przejrzałam wszystkie domowe zasoby czarnej tkaniny, a jest ci tego u mnie dostatek i prawie na płacz mi się zebrało. Ani koronka, ani tiul, ani żorżeta, itd., itd... w końcu z czeluści szafy wygrzebałam maleńki kawałek lekko rozciągliwej i lekko "grubej" satyny, którą komisyjne z córką uznałyśmy za najlepszy. Drugi cel osiągnięty! Wykrój znalazłam w trakcie poszukiwań plisy, więc tu było z górki. Tylko jak się szyje plisę? Kocham internet i to, że dzielicie się wiedzą i swoim doświadczeniem z innymi! Znalazłam blog na stronie UltraMaszyna (https://www.ultramaszyna.com/blog/-/b/wpis/tkanina-plisowana-jak-szyc-i-nie-zwariowac) i... znowu z górki. Przeanalizowałam bardzo dokładnie wpisy na blogu i do dzieła. Krojenie pesteczka... a jednak nie. Kolejne wyzwanie! Z górą nie było problemu. Po jej wykrojeniu przyłożyłam ją do plisy i wycięłam spódnicę, tak żeby był jeden szew. Kolejny cel osiągnięty! No to szyję i przy tym szyciu bardzo się zdziwiłam, jak wyszło na jaw, że spódnica z plisy jest za mała na obwodzie w stosunku do sukienki. Na szczęście plisy kupiłam więcej, bo jakby co to zawsze jest. Wykroiłam więc spódnicę po raz drugi i tym razem bardzo dokładnie przemierzyłam ilość zakładek których brakowało na obwodzie plus dodałam jeszcze parę, które ostatecznie obcięłam po połączeniu dołu sukienku z górą. Efekt widoczny na zdjęciach. Dodam, że plisa jest z satyny i fajnie wygląda kiedy się w sukience stoi. Niestety ma mankament polegający na tym, że przy siadaniu nieładnie się załamuje tworząc poprzeczną kontrafałdę co jest niezwykle frustrujące. No cóż?! Tym razem sukienka wyłącznie do stania.

Komentarze
2

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum