Moja pierwsza sukienka w panterkę

3 lata temu

Uwielbiam wzory w panterkę, wszelkie zebry, cętki ale nie koniecznie u siebie. Wcześniej prezentowana maxi, miała na tyle bezpieczny wzór, że tylko gdzie nie gdzie widać było jakąś zebrę. Tą dzianinę, z której uszyta jest sukienka...tak , tak moja jest z dzianiny, wszyscy szyją z żorżet, satyn a ja wymyśliłam sobie dzianinę, kupiłam za bezcen, więc nie było to aż takie ryzykowne. A mianowicie dlatego, że wzór w panterkę, wg mnie nie jest dla każdego, można w niej wyglądać albo tandetnie albo elegancko. Mam nadzieję, że nie wyglądam właśnie tandetnie :) Pierwsza wersja tej sukienki była kompletnie inna, prosta, z tunelem w talii,, lekko zbluzowana. Tak, była, bo miałam ją ze sobą na urlopie. Szyjąc pierwszą wersję zostawiłam sobie furtkę, jak najmniej cięcia tkaniny, żeby ew. można było coś z tego przeszyć. Sierpniowa burda, rozwiązała problem, bo sukienka w pierwszej wersji nie została moja ulubienicą. Po powrocie, poprułam pierwszą i skroiłam tą. Aparat przekłamał odrobinę kolorystykę. Sukienka jest w kolorze kawy z mlekiem w granatowo-czarne cętki. Nie miałam dzianiny ściągaczowej, więc w talii i na rękawach zrobiłam ściągacz z nurka, dekolt wykończyłam lamówką z tkaniny, z której jest sukienka. Świetny wykrój, uszyłam jeszcze z niego dwie krótsze bluzki, również z dzianiny.

Komentarze
20

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum