Nie Vichy... ale tez kratka

rok temu

Na taki płaszcz nastawiłam się już od dawna. Jedyną rzeczą jaka mnie powstrzymywała to znalezienie odpowiedniej tkaniny. Kiedy już udało mi się wyszukać coś co mnie zadowalało, wybrałam wykrój i zabrałam się za szycie. Płaszcz planowałam na święta, ale niestety pogoda sprawiła nam psikusa i płaszcz musiał zostać w szafie. Liczę, że wkrótce się ociepli i będę mogła chociaż przez chwilę pocieszyć się nową uszytą rzeczą, ale w sumie nic straconego, jak nie teraz to na koniec lata lub początek jesieni przyda mi się jak znalazł. W płaszczu zmieniłam kilka rzeczy, przeniosłam kontrafałdę z pleców na dól płaszcza, miejsce kieszeni, i doszyłam karczek z tyłu. Więcej zdjęć na BLOGU Dorzuciłam na końcu zdjęcie, na dowód , że jest podszewka i to różowa, kompletnie zapomniałam zrobic takiego zdjęcia. może wydaje się, że było ciepło, ale niestety pogoda ładna ale zimno przeraźliwie, jakieś 6 stopni !

Komentarze
12

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum