Pan Jersey i pani Satyna

rok temu

Pan Jersey długo leżał na półce, bo nie miałam koncepcji na szaro - beżowy strój. Aż spotkałam Panią Satynę i połączyłam obydwoje węzłem małżeńskim. Opornie mi szło obszywanie satyną, bo była wyjątkowo uparta, ale w końcu podkleiłam ją elastyczną flizeliną i poddała się obróbce. Efekt na zdjęciach.

Komentarze
6

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum