Pasiaczek-maziaczek

2 miesiące temu

Komfort przede wszystkim!

Nie bardzo lubię kupować tkaniny wirtualnie, bo częściej jestem rozczarowana ich ostatecznym wyglądem niż nimi zachwycona. Brakuje mi tego namacalnego momentu, w którym wraz z tkaniną zaczynamy się rozumieć. Tak też było z tą dresówką w kolorowe maziaje kupionej na jakiejś grupie fb. Na ekranie super, a jak przyszła to miałam ochotę odesłać. A że z tym dodatkowy kłopot to odłożyłam to coś na półkę z myślą, że może kiedyś ... Nawet nie sądziłam, że tak szybko! Czekała tylko dwa miesiące! W najnowszej marcowej Burdzie urzekła mnie sukienka z węzłem i kiedy spojrzałam na moje zasoby w pracowni, natychmiast uwagę przykuły „niechciane” maziaje. Dzień Kobiet jest zawsze tą szczególną okazją do wystrojenia się, a nie ma to jak nowa kiecka z takiej okazji! I tak powstał mój nowy pasiaczek-maziaczek uszyty w cztery i pół godziny. W tym miejscu muszę pochwalić Burdę za opis wykonania, bo szyło się naprawdę krok po kroku bez zacięcia. Może tylko Burda zaliczyła taką małą wtopkę, bo zapomniała napisać, że dobrze byłoby zszyć boki sukienki :-) Nie bądźmy jednak drobiazgowi! Opis wykonania węzła podany z rysunkami oceniam na szóstkę z plusem! Cała sukienka ma trzy kropki czyli wg Burdy wykrój dość trudny. Ja osobiście dałabym dwie, bo za wyjątkiem węzła, więcej skomplikowanych elementów tam nie napotkałam. Aha! Jeszcze jedno! Sukienka jest z dresówki, więc oczywiście bez zamka! Komfort przede wszystkim! Wykrój w rozmiarze 42 ciut na mnie za luźny, więc bierzcie to pod uwagę jak będziecie szyły :-) Polecam, bo sukienka naprawdę i komfortowa i wizualnie przyciągająca oko!

Komentarze
4

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum