Płaszczyk albo sweter, czyli wedle potrzeby

rok temu

Powstał w jedno popołudnie, za to od razu zaczął grać jedną z głównych ról w moich wczesno jesiennych stylizacjach. To oczywiście płaszczyk z ostatniego numeru "Szycia krok po kroku". Uszyłam go z filcu odzieżowego, ozdobiłam filcowymi kulkami, żeby troszkę przełamać tę szarość. Fajny jest, bo w słoneczny dzień jest okryciem wierzchnim, a chłodniejszych chwilach - w niedogrzanym jeszcze pokoju w pracy - świetnie sprawdza się jako długi sweter. Jeśli chodzi o ingerencję w model, to skróciłam linię ramion po 2 cm z każdej strony, żeby rękawy wszyć wyżej, i nieco zwęziłam całość po bokach.

Komentarze
18

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum