Porysowana sukienka

2 lata temu

Można tak powiedzieć na pierwszy rzut oka, ale nie, nie jest porysowana, a ma naszyty sznurek typu sutasz. Bardzo spodobała mi się propozycja Burdy w dziale inspiracji w numerze 9/2016 i postanowiłam przy pierwszej nadarzającej się okazji wypróbować ten pomysł. Miałam kawałek GRANATOWEJ TKANINY zakupionej w Natanie w sumie z przeznaczeniem na spódnicę, ale znalazłam też w swoich resztkach kawałek pasującej grubością tkaniny w kolorze mięty i stwierdziłam, że lepiej może uszyć sukienkę. W końcu ubiorę się od stóp do głów i wykorzystam zalegające spore ścinki. Na model sukienki wybrałam niżej podaną formę, która od dawna kusiła, żeby ją sprawdzić. Wykrój okazał się rewelacyjny, autentycznie pasował idealnie, nic nie musiałam poprawiać. Na miętowej tkaninie ułożyłam granatowy sutasz, przypięłam szpilkami i naszyłam maszyną. Nie powiem było z tym trochę zabawy, Burda proponuje włóczkę, ale na mojej sukience pasowało mi coś mniej puszystego, i taki oto efekt uzyskałam. Zapomniałam zrobić zdjęcie tyłu sukienki. góra jest miętowa. dół granatowy.

Komentarze
19

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum