Princeska w szarościach

rok temu

To kolejna rzecz, która chodziła mi po głowie przez lata. Szyłam ją dla innych, ale dla siebie zawsze odkładałam na później. W końcu się zebrałam i uszyłam i powiem Wam, jest fajna. Co ja pod nią mogę założyć...sporo, bo taki był zamysł :) Uszyta z tkaniny, bardzo przyjemnej, jakiejś kostiumowej, składu nie znam, dostałam w prezencie od klientki. Uszyta na podszewce, bo jakże by inaczej. Stebnowana białą grubszą nitką. Koszulę z tej formy już szyłam, ale teraz zachciało mi się kratki. (model 128 Burda 10/2011) Bardzo przyjemna tkanina kupiona w Amstii BAWEŁNA nie spodziewałam się, że będzie tak miękka i miła w dotyku.

Komentarze
18

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum