Rubinowy płaszcz

rok temu

Czerwony płaszcz powinien wisieć w każdej damskie szafie lub na wieszaku. Na czerwony płaszcz nadaje się wiele tkanin w tym właśnie kolorze: flausz, bawega, ortalion, wełna, bawełna i ... softshell! Pomyślałam sobie, że płaszcz ze softshellu będzie idealny, bo softshell nie wymaga podszewki, co zdecydowanie skraca czas szycia w Wielki Piątek. Softshell od środka ma polar, więc jest ciepły, ale nie gruby. Softshell, mimo swej plastyczności, jest trochę sztywny z natury, nie wymaga więc podklejania flizeliną. Dzięki temu też ładnie trzyma rozkloszowane formy dołu. Softshell od środka można obrzucić overlockiem, można zwykłym zygzakiem. Dobrze natomiast jest przestębnować szwy, żeby się ładnie układały. Płaszcz uszyłam w jeden dzień. Wiadomo, nie jadłam, nie piłam, nie sprzątałam... Wykorzystałam model 121 z Burdy 1/2007, nieco go modyfikując - wprowadziłam cięcia francuskie (zdjęcia na blogu) i wydłużając do własnych potrzeb i oczekiwań. Zamiast guzików i dziurek (które zapewne pochłonęłyby sporą część czasu, którego nie miałam) przyszyłam śliczne ążurowe zatrzaski. Kieszenie wpuściłam w szew boczny i zamiast podszewki dałam milutki jersey. Nie zdążyłam zrobić szlufek na pasek i przez jakiś czas muszę uważać, by paska nie zgubić ;) A potem okazało się, że płaszcz idealnie wpisał się w stan pogody świątecznej. Mogło sobie wiać i padać, a mój płaszcz nie poniósł z tego powodu żadnego uszczerbku. :) Zapraszam na blog http://www.szyciebezmetki.com/szyciebezmetki/2017/4/17/rubinowy-paszcz

Komentarze
15

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum