Stójka z wiązadłem

pół roku temu

Grudzień w Burdzie piękny a styczeń znów mnie rozpieścił. Nie dość, że w środku Beatka @Szyje bo kocham i potrafię spowodowała, że ten numer jest dla mnie kultowy, to jeszcze taka masa fantastycznych sukienek, o takich intrygujących krojach.

Sukienkę skroiłam w ostatnim dniu grudnia zerkając na drugą część filmu ”Aenne Burda - kobieta cudu gospodarczego" - film o królowej wykrojów, bez której nie byłoby dzisiejszej Burdy! Miałam wielkie szczęście bo idealne do uszycia modelu 105 ze styczniowej Burdy 2020 tkaniny miałam od przeszło roku w moim domowym magazynie….. czekały na TEN właśnie model. Postanowiłam wprowadzić do kroju kilka modyfikacji…. Podobnie jak podczas krojenia modelu 118 (z tego samego wydania Burdy) wystraszył mnie krój góry przodu, w którym zastosowano tylko pionowe zaszewki. Z doświadczenia wiem, że takie rozwiązanie nie współgra z moją sylwetką. Przy takim kroju, niezbyt dobrze układa mi się potem materiał na linii ramion – dlatego przemodelowałam model poprzez wprowadzenie również zaszewek bocznych. Postanowiłam też zrezygnować z zamka na plecach przez środek tyłu. Ta modyfikacja spowodowała, że rozcięcie stójki przeniosłam na lewy bok, na którym wzdłuż ramienia i stójki wszyłam kryty zamek, który doskonale się ukrywa pod paskiem wiązadła. Drugi zamek wszyłam pod pachą od prawej strony…. Ale z lewej strony wszyłam u boku kieszeń w szwie …. No bo kieszeń zawsze się może przydać. Spodnia cześć wiązadła wykończyłam koordynatem w kolorze musztardowym, jaki skomponował się z detalami we wzorze na tkaninie z jakiej uszyłam sukienkę. Sukienka oczywiście … jak to u mnie zyskała ma podszewkę, i ręczne podszycie dołu.

Komentarze
3

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum