Studniówka na "maxi" cz.1

2 lata temu

W tym roku, w przeciwieństwie do poprzedniego królowała długość maxi. Poprzednio szyłam wszystkie krótkie kiecki, ale w tym roku dziewczynom zmienił się gust i wybierały długość prawie do ziemi. Mnie akurat bardzo to cieszy, bo jednak długie suknie co by nie mówić są bardzo kobiece. Czarna asymetryczna suknia uszyta jest na usztywnianym gorsecie. Na wierzchu jest przepiękna koronka, którą zakupiłam TU i muszę przyznać, że jest z tych które uwielbiam bo jest bardzo transparentna, nie gryząca i można z powodzeniem z niej wycinać. Dekolt i pachy wykończyłam wycinając i naszywając ręcznie elementy z koronki. Dół to istna improwizacja. Tam w zasadzie jest 5 warstw i każda inna. Organtyna w czerni i bieli, haftowana organtyna do podtrzymania całej obiętości, z pieknie wyhaftowanym dołem ( gdyby sukienka się lekko odgięła, to wykończenie też jest z ładnymi detalami) jest też jako podszewka satyna matowa i szyfon. Całośc tak jak napisałam to istna improwizacja bo klientka przychodząc kompletnie nie miała pojęcia co chce :D Co do wykrojów,, to jedynie gorset kiedyś wykorzystany z Burdy i przerobiony na własny użytek, reszta mierzona i rysowana od razu na tkaninie. Niestety nie mam ładnego zdjęcia pleców, bo sukienka nie dopinała się na manekinie, dziewczyna bardzo szczupła i mój manekin nie dawał rady :D Plecy odkryte do wysokości 10 cm od talii, i ten odcinek mi się nie dopiął .

Komentarze
16

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum