Sukienka karnawałowa i płaszcz.

8 miesiecy temu

Choć karnawał się kończy, chciałam Wam pokazać sukienkę, którą niedawno uszyłam na zabawę karnawałową. Miałam w swoich zapasach 1,5 m dzianiny zakupionej w sklepie int. Darpol, bardzo fajnej, lejącej. Teraz zostało mi wybrać fason, wybrałam w Burdzie sukienkę, która mnie zachwyciła. Niestety, po skrojeniu i pierwszej przymiarce okazało się, że nie wszystkie fasony są odpowiednie dla pań z plusem, choć Burda właśnie zaprezentowała ten model w DJP. Zakładki na przodzie dołu się źle układały, jeszcze pogrubiając sylwetkę a dekolt za mocno się rozchodził, choć dodałam spory zapas. Więc przekroiłam dół na prosty, skroiłam nowe przody góry sukienki, doszyłam rękawy, bo w oryginale ich nie ma. Po wielu przeróbkach - sukienka w końcu gotowa! A że trzeba było coś narzucić na sukienkę, to uszyłam sobie płaszcz z lodenu, który zakupiłam w tamtym roku w Natanie. Piękny, szlachetny, włoski loden, tani nie był, ale było warto! Wybrałam prosty, klasyczny model z cięciami. Uszyłam wpuszczane kieszenie z patką, podkleiłam całą górę płaszcza i wszystkie wymagające tego części, a na podszewkę, żeby nie było tak zwyczajnie, to wykorzystałam z zapasów satynę bawełniano-wiskozową z Natana, oczywiście. Pozdrawiam Szyjące Panie :)

Komentarze
10

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum