Sukienka rustykalna

rok temu

Uwielbiam długie sukienki w hipisowsko-wiejskim stylu. Dla takich kiecek nauczyłam się szyć :-) W mojej garderobie zawsze jest coś kwiatowo-długaśno-dziwnego :-) Może pamiętacie zeszłoroczną długą spódnicę z irysami? W tym roku to ta rustykalna sukienka, uszyta z kuponu bawełnianej dzianiny z kwiatowym szlaczkiem. Wykrój pochodzi z Burdy Szycie Krok o kroku, połączyłam 2 sukienki 4C i 4E. Z pierwszej pochodzi tył i marszczona spódnica, a z drugiej rękawa-skrzydełka. Przód zmieniłam i dodałam na gorze kolorystyczny element - łososiową gumowatą lamówkę. Z tym wynalazkiem spotkałam się po raz pierwszy i jestem nią zachwycona! Wygląda ona jak cienka szersza gumka, w środku jest cieńsza, żeby dobrze złożyć na wpół, jest bardzo elastyczna. Idealna na takie dzianinowe ciuszki! Na blogu wkleiłam fotki w powiększeniu i zbliżeniu. Obszyłam tą cudowną lamówką dekolt, rękawa i zrobiłam pasek. Tkaniny kupiłam w sklepie stacjonarnym w resztkach 1,10 m z jakimiś dziwnymi niezafarbowanymi brzegami, ale na dobrze to wyszło :-) bo wzór na gorze ułożyłam tylko na środku, boki i rękawy zostały jednokolorowe i ładnie komponują z wykończeniami. Lamówki miałam 3 m, dodatkowo 1 zatrzask na pasek. Jestem nową kiecką zachwycona! Jest ona wygodna, przewiewna, bardzo kobieca i bardzo się różni od sklepowych :-) Przez weekend chodziłam w niej cały czas i ciągle mnie zaczepiali ludzie różnej płci i wieku zapytaniem gdzie kupiłam :-) Sesje zdjęciową realizowała Córa, może nie zawsze widać dokładnie sukienkę, ale fotki polskiego lata na wsi cudowne! Na BLOGU więcej szczegółów i więcej zdjęć z okolic Puszy Niepołomickiej. Gorąco pozdrawiam!

Komentarze
13

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum