świąteczna sukienka

rok temu

Z tą sukienką łatwo nie było i z ledwością skończyłam ją na 2 godziny przed Wigilią... Największy problem był z plisami - początkowo źle je zszyłam, przez co straciłam przy nich mnóstwo czasu. Przeszycia w poprzek plis niestety wyszły krzywo o czym przekonałam się dopiero po ubraniu gotowej już sukienki - nie było już czasu na poprawki ale zrobię je jak tylko znajdę wolną chwilkę. Materiał to luźno tkana wełniana tkanina, która się koszmarnie pruła. W szwach bocznych wszyłam kieszenie (choć w oryginale ich nie było). Kołnierzyk ozdobiłam kryształkami - niestety trudno uchwycić aparatem ich na prawdę fajny wygląd. Rozmiar mogłam wybrać jednak większy, gdy szyję luźne formy wybieram 36 i zawsze jest dobrze, tzn. było do tej pory, bo choć wymiary w biuście i biodrach się wpasowały w ramionach jest trochę ciasno, przez co sam nie mogę dopiąć zamka z tyłu. Jak widzicie trochę miałam pod górkę z tą sukienką i jeszcze wymaga poprawek ale i tak jestem z niej zadowolona :) http://violettaz.blogspot.com/2013/12/swiateczna-sukienka.html

Komentarze
14

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum