Syberia mi nie straszna :)

rok temu

Płaszcz uszyłam dosłownie;tuż przed świętami ,gdyż dopieściłam go w wigilijny poranek. Tkanina z której jest uszyty to bardzo gruba, ciepła wełna parzona i jakoś podwójnie skręcana(tak mnie pani poinformowała w sklepie)dlatego z każdej strony ma inny kolor.Łatwo nie było zważając na grubość materiału,który szyje się na domowej, starej maszynie(były takie momenty gdy zastanawiałam się że maszyna przeżyje tę próbę,ale udało się)w dodatku bez doświadczenia w szyciu takiego rodzaju tkanin.Już dawno marzyłam o uszyciu ciepłego płaszcza ale jakoś nie miałam odwagi (nie sądziłam że podołam),długo szukałam odpowiedniego kroju.Model bardzo fajny,wszystko pasuje jak trzeba choć rękawy mogłyby być troszkę szersze ( dziewczyny które szyły ten model wcześniej ostrzegały, dlatego też trochę poluźniłam i jest ok).Płaszcz na ocieplanej pikówce.Gruba tkanina i pikówka robią swoje ,jest super ciepło i przyjemnie.Jestem bardzo zadowolona.Koszt tkaniny 22 zł(kupiona w tzw. koszykach 22 zł za 2.5 m),pikówka 10 zł,zamki 14 zł,nici ,resztki flizeliny ok 10 zł,całkowity koszt to 56 zł.

Komentarze
10

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum