Trzy pokolenia elegancji... kolejne nadchodzi

Ponad tydzień temu

Właśnie dla takich chwil warto nauczyć się szyć! Podchodziłam do tego projektu z duszą na ramieniu. Tak bardzo chciałam, żeby obie Dziewczyny zakochały się w swoich sukienkach! Przed nami ślub i wesele - pierwsza taka uroczystość, którą zapamięta Zosia. Od samego początku wiedziałam, jaki efekt chcę uzyskać - trzy pokolenia pewnych siebie, radosnych kobiet dumnych z tego, że są prawdziwymi kobietami i mają siebie. Bycia elegancką kobietą uczyła mnie mama, a ją - moja babcia. Babcia szyła ubrania jak z żurnala - jeszcze z niemieckich wydań Burdy. Była chyba najbardziej elegancką kobietą w Warszawie, do końca swoich dni wychodzącą z domu zawsze w kapeluszu. Szyła piękne suknie balowe, garsonki i płaszcze, w których wyglądała jak królowa angielska. Bez wątpienia to po niej moja mama odziedziczyła wyczucie stylu. Mama była dla mnie zawsze wzorem do naśladowania. Do pracy cały rok obowiązkowo w rajstopach i zakrytych butach, zawsze w makijażu i nienagannym stroju - z figurą modelki i starannie ułożoną fryzurą. Teraz czas na mnie. Chcę być wzorem kobiecości i elegancji dla mojej córki, żeby kontynuowała tę piękną tradycję. Tkanina od Supertkaniny.pl (16193-MB58-PX35) Wykroje: - ja: Burda 4/2020/103 - mama: Burda 1/2013/107 - Zosia: projekt własny Po więcej inspiracji zapraszam na fanpejdż Lans Dwa Trzy na Facebooku.

Komentarze
1

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum