Urok czerwonej wełny

11 miesiecy temu

Przedstawiam Państwu ten oto, długo wyczekiwany, czerwony płaszczyk: Cudownie cieplutka wełna traciła już nadzieję, że kiedyś wykorzystam ją zgodnie z jej przeznaczeniem. Musiała mnie zaskoczyć zima i obficie pokryć wszystko, co stanęło jej na drodze, grubym puchem (trwało to chwilę, ale poskutkowało ;) ), aby szycie wełnianego płaszczyka w końcu nabrało rozmachu. Inspiracja do jego uszycia pojawiła się już dużo wcześniej, jednak po drodze przytrafiło się mnóstwo drobnych zachcianek, które opóźniały powstanie płaszcza. W końcu się udało. Płaszcz powstał z wykroju 103, Burda 8/2013. W zasadzie nie mam żadnych uwag, co do tego modelu. Szycie, co wielu może zdziwić, jest o wiele prostsze, niż w przypadku sukienek, które należy dopasować idealnie do sylwetki. Podszewkę dobrałam w ciemnosrebrzystym odcieniu. Jakoś tak bardziej interesująco się zrobiło. Więcej na : http://modowylifting.blog.pl/2017/11/22/1881/

Komentarze
7

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum