Urokliwa

4 miesiące temu

Trzy tygodnie temu wybrałam się na zakupy do hurtowni tkanin. Wiedziałam, że chce dłuższą sukienkę ale nie do końca wiedziałam jak ona ma wyglądać... Oczywiście sukienka ma być do kowbojek. Dokonałam zakupu 3,5 m włoskiej wiskozy i zadowolona wróciłam do domu przekonana,że materii mi wystarczy. Usiadłam i okazało się, że w głowie pustka więc zaczęłam przeglądać Burdy. Nic ciekawego nie wpadło mi w oko i w końcu wróciłam do numeru 8/2018 i modelu 116. Nie do końca byłam przekonana do prezentowanego dołu ale stwierdziłam że jednak spróbuję z tym który jest pokazany w czasopiśmie. I tak oto cała szczęśliwa, że już pomysł jest zaczęłam czytać opis ( na którym wcześniej się nie skupiłam bo potrzebowałam tylko góry ), a z którego dowiedziałam się że potrzebuję 3,8 m... Cóż za pech, łudziłam się jeszcze że 3,5 m mi wystarczy ale niestety rzeczywistość pokazała, że jest inaczej. Zmuszona zostałam do ponownej wyprawy do hurtowni. Dokupilam metr i tak oto powstała ta sukienka ❤️ Po ostatniej falbaniastej kiecce stwierdziłam, że w rękawy wszyję gumonici bo one nadają im urok.

Komentarze
0

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum