Wata w denaturacie czyli magia wzorów naiwnych... :)

rok temu

Nie jestem jakąś wielką fanką materii wzorzystych, ale parzona wełna, z której została uszyta prezentowana na tych fotkach sukienka, po prostu mnie urzekła. Nie pytajcie czym dokładnie, bo miłość (a zwłaszcza ta od pierwszego wejrzenia) to uczucie w zasadzie irracjonalne. :) Mogłabym próbować szukać argumentów, np. że uwiodło mnie to fioletowe tło, albo te naiwne kwiaty, jakby namalowane białą kredą przez rozmarzone dziecko, ale... po co dociekać...? Zaszalałam i kupiłam materiał praktycznie kompletnie nie w moich klimatach. W dużym, agresywnym wzorze, który zdaje się wręcz krzyczeć: tu jestem, a ku-ku! ;) I uszyłam z niego prościutką sukienkę, bo przy tak ekspansywnym wzorze tylko taka forma mogła się obronić. :) Sukienka powstała według wykroju nr 121 z Burdy 1/2014, przy czym prostą linią przedłużyłam formę (rękawy i dół sukienki) po 5 cm. Podszyta wiskozową podszewką, z tyłu 20 cm suwak. No właśnie, ten nieszczęsny suwak... Zaufałam opisowi wykroju i wszyłam ów króciutki suwaczek, zamiast klasycznej, sukienkowej 50-tki. I teraz bardzo tego żałuję, bo komfort ubierania sukienki, a zwłaszcza jej późniejszego zdejmowania, to w zasadzie totalny dys-komfort. :/ Jeśli planujecie uszyć ten model, to szczerze Wam radzę wszyć normalny, długi suwak, dzięki czemu zyskacie sukienkę do której się elegancko wchodzi i zeń wychodzi, zamiast tuby, do której się nerwowo wpełza i klaustrofobicznie zeń wypełza. ;) Wiecie co mam na myśli, prawda? ;) Zużyłam 1 metr wełny parzonej o szerokości 160 cm (56 zł), 1,5 metra wiskozowej podszewki (15 zł) oraz krótki (a niech go szlag!) suwak (1,5 zł). Koszt całości (bez nici, niezbędnej taśmy wzmacniającej szwy dekoltu, ramion i nasady rękawów oraz energii, w tym mojej ;) ): 72,50 zł. Sporawo, ale sukienka nosi się świetnie. :) Czas szycia (to dobrze opracowana forma, szyło się bez niespodzianek) z niezbędnym prasowaniem: około 8 godzin. Krajobraz po szyciu: wszędzie pełno fioletowych ścinków i pyłu po obrzucaniu overlockiem krawędzi. :) Ale czego się nie toleruje w imię miłości... ;)

Komentarze
16

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum