Zainspirowana D&G

rok temu

I mnie dopadło wesele :-) Znaczy się zostałam zaproszona i wiadomo NIE MA CO ZAŁOŻYĆ! Przedstawioną dziś sukienkę uszyłam pod wpływem zimowej kolekcji Dolce&Gabbana. Strasznie mi się spodobały kwiatowe i zwierzęce aplikacje i hafty. Moje powstały z wycinanych z koronkowej tkaniny kwiatów. "Wycinanki", jak ich nazwał Mąż, ręcznie naszywałam na gorset i kopertówkę (a jak bez uszytej do kompletu torebki!). Chyba nie muszę pisać że zajęło to trochę czasu :-) Wykrój góry - gorset z wrześniowej burdy z sukienki 132, dól lubiana "kopciuszkowa" sukienka z 11/2012 mod.121. Formę tę wyjątkowo udane, moim zdaniem, szczerze polecam! Spódnica usztywniana tiulami. Gorset podklejony flizeliną i z fiszbinami we wszystkich bocznych i tylnych szwach . Jest to moja pierwsza gorsetowa sukienka. Zawsze bałam się ich, bo byłam pewna, że spadną z mojego niedużego biustu. NIC NIE SPADA! Jeśli jeszcze nie macie gorsetowych sukienek, koniecznie szyjcie! Są super! Wesele było przecudne! A że trochę się przyłożyłam do przygotowania prezentów dla weselnych gości, czuje się dumna. Ubrałam 80 słoiczków z pysznym miodkiem :-) Ostatnie zdjęcie. Cały opis szycia na BLOGU

Komentarze
22

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum