Żakiet a'la bomberka

2 lata temu

Najdziwniejsze rzeczy powstają u mnie z resztek Tak też było z tą "bomberką". Ciągle wchodziły mi w ręce resztki czerwonego flauszu, który został po uszyciu krótkiej kurteczki i kawałki czarnego weluru ze stretchem po uszyciu cygaretek. Wydawało się za mało, żeby stworzyć coś konkretnego i za dużo żeby wyrzucić. Chodziła mi po głowie bomberka, elastyczny welur pasował mi na ściągacze. W teczce z wykrojami wykopałam formę na żakiet typu "szanelka" i zaczęłam układać to puzzle. Stójkę i rękawy podkleiłam wkładem. Jedyne co dokupiłam to czerwoną satynę na podszewkę i napy, które strasznie długo do mnie jechały i nie załapały się na sesję zdjęciową ;-) Zestaw tkanin trochę dziwny, kolorystyka i krój raczej też, ale co tam. Eksperyment to eksperyment. Ja uważam, że się udał i nie mogę się już doczekać kolejnego sezonu, bo noszę ją i do sukienek i do spodni.

Komentarze
10

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum