"Zwyklak"

rok temu

Uwielbiam zwyklaki, szczególnie takie, które zwyklakami są tylko z pozoru. Taka właśnie jest spódnica, którą uszyłam w tym tygodniu z czarno-bordowego tweedu. Z przodu zwykła ołówkowa spódnica - prosta do granic możliwości. Z tyłu za to czai się cały sens jej istnienia - zakładki i półkokarda! Ten model wyczaiłam, przeglądając w sieci wykroje Simplicity z lat '50. Do jej stworzenia wykorzystałam dobrze znany mi wykrój - #108 z Burdy 12/2012 (to ten świetnie dopasowany do sylwetki, wyposażony w osiem zaszewek). Część tyłu ciachnęłam 45 centymetrów poniżej talii. Odcięty kawałek przedłużyłam i ułożyłam na nim zakładki (jest krojony na złożeniu tkaniny). Środek tyłu ozdobiłam półkokardą. Dzięki zakładkom i podszewce, kończącej się na wysokości odcięcia, spódnica w ogóle nie krępuje ruchów. Do kompletu powstanie żakiet z szalowym kołnierzem.

Komentarze
13

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum