Steffen Schraut - czlowiek zaprogramowany na sukces

pół roku temu

Wielu projektantów marzy, by ich kariera potoczyła się w takim tempie. Udało się to Steffenowi Schrautowi. Osiągnął sukces w ciągu siedmiu lat, a jego projekty można spotkać od Dubaju po Nowy Jork.


Państwo Schraut prowadzili firmę szyjącą bluzki, więc ich syn Steffen zetknął się z modą już w dzieciństwie. Zanim jednak został projektantem, a marka sygnowana jego nazwikiem zdobyła swiatowy rozgłos, Steffen Schraut musiał się wiele nauczyć. Praktykował w różnych firmach produkujących odzież i podróżował do światowych centrów mody. Nauczył się nie tylko warsztatu, ale poznał tajemnicę, czego oczekują od mody kobiety. Dowiedział się, że nie chcą one w żadnym wypadku być przebierane, chcą by moda ubierała je i podkreślała ich osobowość. Ta wiedza okazała się niezwykle cenna dla młodego projektanta.
Marka Steffen Schraut charakteryzuje się prostotą i wyrazistością formy autorskich projektów. Stroje szyje się w firmie ze szlachetnych tkanin, które zapewniają maksymalny komfort. Modele są dopracowane w najmniejszych szczegółach, mają dyskretne ale jakże wyrafinowane detale. W sezonie spod ręki kreatora wychodzi około 120 projektów.
Pomimo osiągniętego sukcesu Steffen Schraut jest nadal osobą skromną i nieśmiałą, a fakt swojej kariery przyjmuje z uśmiechem zażenowania. Teraz jest właścicielem ogromnego atelier, jego projekty można kupić w najokazalszych salonach mody niemal na całym świecie, a od 2006 uzupełnieniem jego kreacji modowych są tworzone przez Steffena zapachy.
W znakomitym kreatorze mody i biznesmenie próżno szukać młodzieńca, który pochylał się nad swoimi projektami rozłożonymi na kuchennym stole. Pięć T-shirtów, trzy stroje z dzianiny i dwie pary spodni stanowiły skromną kolekcję, której zapewne wówczas niewiele osób wróżyłoby przyszłość. W przemyśle modowym, jak w każdym innym, ważne jest szczęście. Szczęśliwie dla Steffena jego dziesięcioczęściową kolekcją zainteresował się Albert Eickhoff, umożliwił mu jej prezentację w swoim znakomitym domu mody w Düsseldorfie i stał się pierwszym klientem Schrauta.
I tak to się zaczęło...

 

Połyskująca srebrzyście minisukienka widoczna na zdjęciu to projekt Steffena Schrauta dla "Burdy" (mod. 125, "Burda" nr 2/2008).

Komentarze
1

 

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum


Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera.