Prezentowana dziś umiejętność jest jedną z najważniejszych w szyciu sukienek jesienno zimowych. Ubrania te są zazwyczaj z grybszych materiałów i wyglądają lepiej, gdy są bardziej dopasowane. I tu pojawia się zamek kryty.

Dobrze wszyty jest prawie niewidoczny i wygląda jak zwykłe zszycie materiału. Muszę wam wyznać, że chwila minęła zanim „odkryłam” jak robić to dobrze, ale satysfakcja z wszycia pierwszego krytego, była ogromna. A więc do pracy.

 Stopka do wszywania zamków krytych jest bardzo pomocna, gdyż odgina zamek. Dodatkowo możecie pomóc sobie palcami i przyszyć zamek jak najbliżej ząbków.

 Uwagi: Zamek wszywamy na prawej stronie ubrania. Jeśli trudno wam to sobie wyobrazić przypnijcie zamek szpilkami, tak jak chcecie, by wyglądał. Pierwsze przeszycie można spokojnie zrobić zgodnie z prowadzeniem stopki, jedynie by umocować zamek. Czasami zszywam tylko krawędz zamka z krawędzią tkaniny np. overlockiem, by prosto i równo wszyć zamek. Za drugim przeszyciem biorę się za dokładne wszycie zamka.

 Niemiłe niespodzianki. Jeśli nie usztywniacie tkaniny na lewej stronie np. taśmą fizelinową przy wszywaniu zamka, tkanina może się rozciągnąć i wtedy otrzymacie efekt fali. Przy naprasowywaniu taśmy uważajcie, by robić to powolnym, płynnym ruchem np. od góry do dołu. Taśma podczas naprasowywania się kurczy i może wam skurczyć materiał. Odradzam więc prasowanie punktowe.

 

Na koniec. Kazdy z nas ma swoje metody, więc jeśli macie jakieś triki, napiszcie nam o nich.

 

Nigdy też nie przyszywałam zamka krytego zwykłą stpoką, ale pewnie jest to do zrobienia. Jeśli macie w tym doświadczenie, dzielcie się :)