Letnia wersja na chłodne dni

rok temu

Pogoda nie rozpieszcza

Wiosenna aura była raczej deszczowa i chłodnawa, więc powstała sukienka w wersji na chłodniejsze dni. Model jest połączeniem dwóch wykrojów. Góra z sukienki model 127 ze styczniowego wydania tego roku, a dół to spódnica z falban szyta już przeze mnie i tutaj prezentowana (Falbaniasta spódnica) model 111 Burda 5/2012. Tkanina żorżeta, z jednej strony doskonała walizkowa wersja, bo sukienkę można zwinąć byle jak, a potem założyć ją bez śladu zagniecenia. Z drugiej strony trochę ciężka i w pierwszej wersji w jakiej była wykonana poszła do poprucia. Coś mam ostatnio szczęście do szycia, prucia i ponownego szycia. Najważniejsze, że moje dziecko jest nią zachwycone! Co do modyfikacji to góra sukienki idealnie się układała skrojeniu i uszyciu. Dół był zrobiony pierwotnie w wersji trzech falban jak przewidywał model i z takich wymiarów poszczególnych elementów jakie były przewidziane do skrojenia. Jednak okazało się, że jest i za długa i za ciężka, więc pruczek w rękę i do poprawy. Usunęłam całą pierwszą falbanę, która w spódnicy tworzyła karczek biodrowy. Kolejne dwie zostały zmniejszone w taki sposób aby było mniej tkaniny na obwodzie do marszczenia. Efekt widać na zdjęciach. Osobiście jeszcze bym zmniejszyła te obwody falban, ale właścicielka przejęła kieckę i finał!

Komentarze
2

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum