Sukienka sycylijska

rok temu

Doczekaliśmy się wiosny :-) Ja w tym roku zaczęłam sezon letnich sukienek trochę wcześniej, kiedy to my rodzinką wybraliśmy się na Święta do Sycylii. A jeśli ktoś pamięta, mam taką tradycje, że na każdy wyjazd szyje coś specjalnego, kojarzącego się z danym miejscem - takie moje wyjazdowe pamiątki - ciuszki ze wspomnieniami, piękne zdjęcia i jak znajdę czas wpis na bloga. Tym razem uszyłam letnią sukienkę na ramiączkach z pięknego haftowanego batystu, wykończoną bawełnianą koronką. Miałam podobną tylko dużą krótszą, ta wersja jest bardziej dopracowana. Góra to wykrój bluzy 113 z Burdy 6/2005 - ostatnie zdjęcie. Natomiast dól to podany wykrój z kwietniowej Burdy. Z tym, że na zdjęciu w gazecie Wy nie dopatrzycie się w dolnej części sukienki zakładek, bo, moim zdaniem, w przedstawionej wersji niepotrzebnie zostały ukryty pod baskiną- falbaną. Wersję beż baskiny natomiast możecie zobaczyć w mojej wersji :-) Te zakładki są idealne - nie są za duże, ale wystarczające żeby nawet przy długości do ziemi sukienka była wygodna, dobrze skonstruowane - nie ma ich na biodrach, więc nie dodają niepotrzebnych centymetrów w talii i na biodrach. Dodatkowo Burda zaproponowała jaką podszewkę inny wykrój - coś jakby spódnica z pół koła i to jest super-rozwiązanie! Tak zrobiłam i jestem bardzo zadowolona! Więc polecam dokładniej przyglądnąć się modelowi sukienki 107! Jest w niej duży potencjał. Bardzo mi się podobają rękawki, więc pewnie coś jeszcze uszyje z tego wykroju. A kto chcę zobaczyć więcej zdjęć sukienki w cudownych sycylijskich klimatach, zapraszam na BLOGA Przedostatnie zdjęcie to cała moja stylizacja, torba ze starych dżinsów też moja sprawka :-) Życzę miłego i słonecznego weekendu!

Komentarze
5

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum