Szara sukienka do karmienia

rok temu

Kupiłam kiedyś 1,5 m wełny parzonej na spódnicę Potem uznałam, ze materiał jednak na spódnicę się nie nadaje więc będzie z niego kardigan. Potem pomyślałam o krótkim żakiecie. I tak materiał leżał i leżał aż postanowiłam go zużyć. Wybrałam i przygotowałam wykrój sukienki i wtedy dopiero zobaczyłam że na sukienkę potrzeba materiału 2 m , ale, że nie lubię zostawiać nie skończonej pracy to kombinowałam, kombinowałam aż udało mi się wszystkie części rozmieścić. Odpadów zostało mi kilka małych kawałeczków. Oczywiście nie obyło się bez poprawek, sukienka była trochę za długa, skróciłam ją a po wypraniu okazało się że materiał się zbiegł i wyszła mini, całe szczęście że zostawiłam szerokie podłożenie. Teraz przed szyciem wszystkie tkaniny piorę. Zwłaszcza jeśli zamierzam łączyć dwa różne materiały. Sukienkę przerobiłam na wersję "do karmienia" - w przednie szwy wstawiłam zamki.

Komentarze
6

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum