Trochę archiwalnie

rok temu

To już ostatnia z rzeczy, które uszyłam w zeszłym roku.Jako, że dopiero uczę się szyć, często tkaniny kupuję w second handach. Metodą prób i błędów sprawdzam co można z nich uszyć. Jako, że mam trochę słabość do krótszych bluzeczek, to od razu w oko wpadł mi krótki top z czerwcowej burdy z 2016 roku. Została mi wtedy resztka różowego materiału, z którego próbowałam uszyć spodnie po domu. Tkaniny starczyło na styk. Co, mnie zaskoczyło, bluzkę szyło mi się całkiem przyjemnie. Najtrudniejszą rzeczą było znalezienie krótkiego zamka rozdzielczego. W jednej pasmanterii usłyszałam nawet, że takowych nie produkują. Na szczęście okazało się, że nie była to prawda. Tak właśnie w jedną noc (najlepiej mi się wtedy szyje) powstał top idealny na upalne lato, jakie wtedy panowało. Dzisiaj po prawie roku leżenia w szafie - doczekał się na publikację. Za aparatem Paweł (współlokator) :)

Komentarze
3

Stylizacja tygodnia



Ostatnio na forum